Zaczarowane chwile w „Zaczarowanym Wzgórzu”
7 czerwca 2017
Urszula Kucała
Wypakowane plecaki, kiełbaski, dobre buty i wymarsz do koników. Po raz pierwszy dzieci mogły być tak blisko „Narnii” – konika, który tak miał na imię i usiąść na jego grzbiecie. Dzielnie wkładały nóżki do strzemion, wygodnie siadały w siodle i dumnie objeżdżały wybieg po dwa kółeczka każde dziecko. Jadąc stawiały wiele ciekawych pytań, z których dowiedziały się, że Hucułek pochodzi z Bieszczad, dlatego jest taki spokojny, ma 10 lat (koniki żyją przeważnie 18). Z pomocą Rodziców dzieci upiekły pyszne kiełbaski, mogły podziwiać czerwcowe łąki usiane kolorowym kwieciem, udało im się nawet znaleźć czterolistną koniczynkę – znak, że pewnie tu powrócą jeszcze nie raz.
A. Spytek